Twarze by Dragon

Podarunek

by Dragon· from Twarze

Patrzę na ludzi W oczach zmęczeni i ból Ból, ból zmęczenie i ból Może by tak ulży im Śmierć, śmierć podaruję im Może wtedy zaczną żyć Śmierdzące żarcie Kloszarda smród Godność człowieka Zepchnięta na bruk Słucham co mówią Patrzę im w oczy Ich ciała martwe Litością przepełnione Ich ciała martwe są Choć w żyłach życie się tli Żyć, bez nadziei żyć Bez jakichkolwiek złudzeń Śmierć jest tylko litością Którą mogą sobie obdarzyć Nie, nie robią tego Są na to zbyt słabi Widzę twoją twarz - umiera Podarunek mój Bóg, gdzie jest Bóg Czy nie widzi tego ubóstwa Cud, niech uczyni cud Przecież kiedyś czynił cuda Gdzieś w sercu mym Niewidzialna rana tkwi Patrząc na ten świat Wiele zmieniłbym Więc śmierć, śmierć podaruję im Może wtedy zaczną żyć śmierć dajmy im Wtedy będą chcieli żyć śmierć podaruję im Moja litość - wybór ich