VIII Dzień Tygodnia by Monstrum
Kolejny krwawy dzień Udało przeżyć się Bym mógł napisać Ci ten list Choć pióro w dłoni drży A z oczu ronię łzę W duszy lęk i gniew Serce rozrywa ból Gny żniwo zbiera śmierć Pisze i nie wiem czy To nie ostatni list Nadzieja już opuszcza mnie O jedno pytam Na kogo padnie los Gdy znowu w górze tam W piekielnym wirze kul Ze śmiercią tańczyć mam Może to dzisiaj ja Spadnę głową w dół jak ptak Gdy za spust pociągnie wróg Tego nie wie nikt I spod krwawych ciemnych chmur Tam gdzie koszmar łzy i ból Nie powrócę nigdy już Gdy przyjdzie znowu czas W przestworza wzbiję się Niczym drapieżny ptak By wolność przynieść Wam Tak wielu było nas Walczących w górze tam Nie każdy szczęście miał By znowu wzbić się tam